Elite Polska
01 Historie sukcesów

Edyta

Mamy zdjęcia z sesji zdjęciowej naszej EDYTKI, zwyciężczyni akcji METAMORFOZA ROKU 2018.

Ta dzielna kobietka spędziła całe 4 tygodnie pod okiem najlepszych specjalistów w Bydgoszczy! Specjalnie dopasowana dieta, treningi, fitness, zabiegi na twarz i ciało, absolutna zmiana fryzury, konsultacje psychologiczne i coachingowe, przegląd szafy, nauka chodzenia na obcasach, spotkania fizjoterapeutyczne i wiele innych atrakcji- zaowocowały!

Na początku lutego poznaliśmy cichą, pełną kompleksów i pozbawioną wiary w siebie dziewczynę. 28’ego lutego, podczas wielkiego finału w Bulwar Bistro, naszym oczom ukazała się zupełnie ODMIENIONA KOBIETA! Piękna, świadoma swojej kobiecości, świetnie czująca się w swoim ciele… Byliśmy przedumni! Właśnie dla takich chwil to robimy!

W ramach przypomnienia- Edytka straciła łącznie:

  • 7 kilogramów
  • 61 centymetrów w obwodach!

Jeszcze raz serdecznie gratulujemy wytrwałości i WIELKIEJ PRZEMIANY! Nasz fantastyczny fotograf Daniel Rutkowski ze STUDIO Pod Łabędziem także przyznał, że w naszej Finalistce zaszły wielkie zmiany- także mentalne! W dzień finału Edytka pozowała bez skrępowania i z dużą pewnością siebie.

Judyta

‚,Dziś po upływie ponad 6 miesięcy chciałabym opisać Wam swoją METAMORFOZĘ …. Przyznam, iż wszystko zaczęło się dość niewinnie. Od jednego małego, wielkiego marzenia. Lepsza wersja siebie.
Przyznam wszystko zaczęło się dość niewinnie spotkanie w Elite Bydgoszcz, rozmowa, pomiary ciała itp. Wszystko było cudownie. Atmosfera miła i bezstresowa. Okazało się jednak, iż przede mną ogromna praca i wyzwanie.

Dostałam niezbędną dawkę wiedzy i MOTYWACJI. Oczywiście wszystkie zalecenia były dopasowane do mojego trybu życia i aktualnej formy. Rozwinęłam się również jeśli chodzi o… planowanie! Nauczyłam się jak pogodzić pracę, spotkania ze specjalistami, treningi z obowiązkami dnia codziennego. Jednak na planowaniu nie skończyłam. Planowanie przemieniło się w realizowanie. Okazało się, że przy odrobinie chęci da się wszystko pogodzić.  Przyznam, iż początek był trudny. Zmieniłam jedzenie, zaczęłam dawać z siebie nie 100, a 300% . Nie ukrywam, że zmiana nie obyła się bez TRUDNOŚCI. Np. zmęczenie, ból części ciała, o których istnieniu nie miałam pojęcia, chwile słabości itp. Bywały dni, gdy w każdej minucie walczyłam sama z sobą, aby się nie poddać, nie podjadać, nie zniechęcać się. Ale co dla mnie najważniejsze – w ciężkich chwilach zawsze otrzymywałam WSPARCIE, którego potrzebowałam.

I tak dzięki cudownym ludziom udało się. DZIĘKUJE!!!  Elite Bydgoszcz jesteś wyjątkowe i najlepsze na świecie!!! <3<3’’

Paulina

,,To był rok 2015.  Kolejny wieczór spędzałam przed monitorem komputera przeglądając różne strony internetowe. I wtedy trafiłam na AKCJĘ METAMORFOZY ROKU organizowaną przez specjalistki tworzące Elite Bydgoszcz. Miałam za sobą kilka cięższych chwil w życiu, dziecko i męża pracującego poza krajem.  Po przeczytaniu opisu metamorfozy postanowiłam uznałam, że to idealna akcja dla mnie. Że to jest moja szansa. Szansa na zmianę swojego życia i przede wszystkim powrotu do szczupłej sylwetki. Chciałam stać się lepsza wersją siebie. W końcu poczuć się dobrze WE WŁASNYM CIELE.

Stało się – wysłałam swoje zgłoszenie. Kiedy po kilku tygodniach dostałam telefon, że to właśnie ja zostałam wybrana – nie mogłam w to uwierzyć! Towarzyszyła mi wielka radość, ale i obawy, czy na pewno dam radę.
Dzisiaj polecam wszystkim taką zmianę. Specjalistki z zespołu ELITE zaopiekowały się mną idealnie. Od A do Z. Podczas wizyty dietetycznej uwzględniono nie tylko MOJE POTRZEBY, ale także towarzyszące choroby, tryb życia, który prowadzę jak i produkty, które bardzo mi smakują. Treningi personalne wspominam bardzo miło! Przebiegały w przesympatycznej atmosferze. Bywało ciężko, jednak to co mi się podobało poprzeczka była podnoszona stopniowo.

Czy miałam momenty zawahania? Oczywiście! Ale wtedy widziałam, że mogę liczyć na zrozumienie oraz profesjonalną pomoc. Dziewczyny na każdym kroku dawały mi ogromna dawkę motywacji i przede wszystkim WIERZYŁY WE MNIE.  Co się stało po metamorfozie? Pomimo niedoczynności tarczycy udało się schudnąć. Jednak co najważniejsze – odzyskałam radość z życia, podjęłam pracę i przede wszystkim polubiłam siebie!
To była niezapomniana przygoda!’’

Angelika

,,Od kiedy tylko pamiętam zawsze byłam “PULCHNA”. Moi Rodzice próbowali mnie odchudzić , ale zawsze udawało mi się znaleźć jakieś dodatkowe pożywienie  Lata mijały a kilogramów przybywało. Chowałam się za czarnymi ubraniami, ale prawdę mówiąc było ciężko ukryć takie gabaryty. Uśmiechałam się , ale za uśmiechem krył się smutek i WSTYD. Każda wizyta w sklepie z ubraniami kończyła się płaczem i kolejna tabliczką czekolady…  Pewnego dnia zrozumiałam, że potrzebuje pomocy. Miałam to szczęście, że spotkałam na swojej drodze odpowiednie osoby, które dzisiaj tworzą zespół Elite Bydgoszcz i pomagają innym tak jak pomogły kiedyś mi.

Przyznam szczerze, że się BAŁAM. Bałam się, że nie wytrwam, jak miało to już miejsce w przeszłości.  Gdy weszłam na wagę, polały się łzy. Urządzenie pokazało 147 kg. Nie spodziewałam się takiej liczby… Nie było jednak czasu na łzy. Ustaliliśmy PLAN DZIAŁANIA: odpowiednią dietę oraz plan treningowy. Na miarę moich możliwości. Zmiana nawyków, małymi krokami. Bez tego nie było szansy na TRWAŁE zmiany. Otrzymałam też dużą dawkę wiedzy, gotowe ,narzędzia’, dzięki któremu nie wróciłam do starej wagi. Z upływem kilogramów, zaczęłam uprawiać sport. Przyznam, że wcześniej wizyta na siłowni budziła we mnie strach.. niesłusznie! Nie byłam przecież sama. Zajęcia fitness, zajęcia siłowe, rozciąganie… Wszystko było dopasowane do mojego trybu życia i aktualnej formy.

Nie zawsze było łatwo, ale w ciężkich chwilach zawsze otrzymywałam WSPARCIE, którego potrzebowałam.
Dzisiaj moje życie wygląda zupełnie inaczej. Straciłam łącznie 70kg. Sport stał się częścią mojego życia. W marcu przebiegłam swój pierwszy półmaraton. Teraz CZUJĘ, ŻE ŻYJĘ !’’

Marzena

Nic nas tak nie cieszy jak SUKCESY naszych pacjentów.
Z czego ubytek kilogramów jest tylko jednym z wielu pozytywnych efektów dobrze dobranej diety. Lepsze samopoczucie, więcej energii, wsparcie pracy tarczycy, większa pewność siebie, pozbycia się zmęczenia, pożegnanie się ze zgagą, wzdęciami czy zaparciami, zajście w upragnioną ciążę, lepsza skóra, pozbycie się migren, wyciszenie chorób autoimmunizacyjnych i wiele, wiele innych.

Dobrze dobrany plan żywieniowy oraz suplementacja potrafią czynić CUDA! Przekonała się o tym nasza pacjentka Marzenka.  Marzena mieszka za granicą, w kraju, w którym chyba na każdym rogu jest fast food… W dodatku bardzo dużo pracuje, jest również matką. W całym swoim zwariowanym i pełnym wielu obowiązków życiu znalazła czas na zadbanie o WŁASNE POTRZEBY i zgłosiła się do nas. To co osiągnęła do tej pory jest w głównej mierze jej zasługą. Zasługą ciężkiej pracy i konsekwencji. Gdzie rekompozycja ciała jest tylko ułamkiem korzyści prowadzenia ZDROWEGO STYLU ŻYCIA!
Nasza rola – dietetyków sprowadza się wyłącznie do dania wędki.  Ale to nie my łowimy rybki!:)

Carb back loading, IF, paleo, keto – próbowałyśmy mnóstwo różnych rozwiązań, aż udało się dopasować takie, które służy Marzence najlepiej! W końcu jak zawsze to powtarzamy – dieta ma być DLA NAS, a nie my dla diety. Dieta, która jest dla Ciebie męczarnią i wiąże się z wiecznymi wyrzeczeniami czy zarzuceniem życia towarzyskiego nigdy NIE będzie dobrym rozwiązaniem na dłuższą metę. Pamiętaj o tym! Zdrowy styl życia stał się dla Marzenki PASJĄ. Teraz zaraża do niego wszystkich wokół – po prostu chodząca motywacja. A gdy nasi pacjenci czują, że nie są ,na diecie’ i w dodatku mają efekty to dla nas największe szczęście.

Małgorzata

Największym sukcesem jest zadowolenie moich pacjentów. Na brawa i pochwały zasługuje 55-letni pacjent, który dzięki moim wskazówkom oraz swojej determinacji w ciągu 1,5 roku zrzucił ponad 25 kilogramów. Wciąż trzyma się zdrowych nawyków, kilogramy nie powróciły, a jest wręcz odwrotnie!

Iza

Za mój największy sukces uważam wciąż trwającą współpracę z moją niepełnosprawną pacjentką. Jest to młoda kobieta w wieku ok. 30 lat, która wskutek potrącenia przez samochód ma uszkodzony pień mózgu, w związku z czym porusza się na wózku inwalidzkim. Zarówno rękoma, jak i nogami, może poruszać w bardzo ograniczony sposób. Ponadto w wyniku wypadku doszło również do porażenia jelit, co jest przyczyną problemów z wypróżnianiem – dlatego pacjentka wypróżniała się raz w tygodniu a nawet rzadziej. Waga początkowa pacjentki oscylowała w okolicach 80 kg przy wzroście ok 165 cm.

Współpracę rozpoczęłyśmy w czerwcu 2019 roku i w tym miesiącu mija nam 15 miesiąc wspólnej drogi. Aktualnie pacjentka waży ok. 68 kg! Jest to trwały spadek osiągnięty systematyczną, wielomiesięczną pracą. Co więcej, poprawiło się jej samopoczucie, nastrój, cera. I co najważniejsze – udało się w dużym stopniu wpłynąć na perystaltykę jelit. Pacjentka wypróżnia się bez problemu raz w tygodniu, a czasami częściej. Jest to dla niej ogromny sukces i wzrost komfortu życia.

Współpraca z tą pacjentką udowodnia, że jeśli tylko ma się odpowiednio dużo chęci, samozaparcia oraz czasu, nic nie jest niemożliwe! Oprócz mojej i jej pracy, ogromne znaczenie ma tutaj wspierająca mama pacjentki, która się nią opiekuje oraz wdraża w życie wszystkie moje zalecenia. (Zgoda na publikację screenów, po zamazaniu danych)

Jagoda

Każda najmniejsza zmiana nawyków pacjenta na zdrowsze jest moim, a właściwie naszym ogromnym sukcesem.

Jednym z moich największych sukcesów jest zmiana myślenia pacjentki z nowotworem złośliwym. Prawie całe życie nie akceptowała swojego ciała i permanentnie się odchudzała korzystając z różnych diet.

Naszym sukcesem była zmiana myślenia i zrozumienie, żeby schudnąć nie trzeba być głodnym i katować się, a kilogramy nie są najważniejsze.

Pacjentka zrozumiała, że nie trzeba odmawiać sobie wszystkiego co się kocha i lubi, a da się poprawić przy tym stan zdrowia. Najważniejsze dla mnie w tej współpracy było wyzwolenie się pacjentki z poczucia potrzeby „bycia na diecie”, większa świadomość i zrozumienie istoty sprawy. Do tego wszystkiego unormowana glikemia po latach walki, poprawa samopoczucia, lepsze wyniki badań i większa chęć do życia.

Najbardziej spektakularne efekty dzieją się wewnątrz organizmu, w głowie – te w lustrze pojawiają się przy okazji zmian nawyków.

Klaudia

Historia jednej z moich pacjentek : „ W grudniu 2019 zdecydowałam się na podjęcie współpracy z Klaudią i zawalczenie o swoje zdrowie. Od samego początku czułam, że podejście Klaudii jest indywidualne i profesjonalne – bardzo szczegółowy wywiad żywieniowy i wsparcie psychiczne, z którym się spotkałam sprawiły, że cel stał się możliwy do zrealizowania. Dieta ułożona pod mój zabiegany tryb życia otworzyła przede mną możliwości do nie tylko zdrowego żywienia, ale również satysfakcji z każdego posiłku. Bardzo lubię gotować i wydawało mi się, że bycie na diecie oznacza brak spełnienia w tym obszarze, przecież tak wiele jeść nie mogę, czym by tu to zamienić itp. Klaudia służyła dobrą radą i wskazówkami, inspirowała do podejmowania się nowych, kulinarnych wyzwań, co w efekcie po zakończeniu okresu redukcji zaowocowało w trwałą zmianę nawyków żywieniowych i wręcz fascynację zdrowym stylem życia.

Razem wykonałyśmy ogromną pracę. Po niepokojących wynikach krzywej insulinowej zaleciła mi dietę regulującą moje zaburzenia hormonalne. Po pół roku regularnych spotkań i konsultacji zakończyłyśmy etap redukcji na -21kg, -74cm z obwodów. Nie chcę wyobrażać sobie, jak wyglądałoby moje życie, gdybym nie poznała Klaudii. Zmiana nawyków żywieniowych spowodowała nie tylko pozytywne zmiany w moim samopoczuciu i wyglądzie, ale pozwoliłam sobie po prostu zawalczyć o lepsze życie. Zakończyłam toksyczne relacje, postawiłam na rozwój w sferze zawodowej, co nawet poskutkowało awansem. Zaczęłam z większym szacunkiem traktować swoje ciało.

Polecam każdemu po prostu dać sobie szansę. W moim przypadku zdecydowanie było to coś więcej niż dieta.”