Elite Polska
01 O nas

Osoby tworzące Elite to ludzie mający w życiu misję – pragnące ulepszać świat dzieląc się z innymi swoją wiedzą, doświadczeniem i szczerą pasją! Twój cel jest naszym priorytetem. Jesteśmy po to aby pomóc Ci spełniać marzenia (dotyczące zarówno osiągnięcia wymarzonej sylwetki, pozbycia się nieprzyjemnych dolegliwości, zajścia w ciążę, poprawy wyników sportowych czy lepszego samopoczucia). Nie pozwolimy Ci się poddać.

Od czego wszystko się zaczęło?

Karolina: Znamy się od kiedy byłyśmy nastolatkami! Dorastałyśmy na… jednej wsi;)

Aleksandra: Ja grałam w koszykówkę, Karolina tańczyła w balecie. Lubiłyśmy się. Jednak w tamtych czasach żadna z nas nie myślała, że będziemy kiedyś prowadzić wspólną firmę.

K.: Chodziłyśmy do jednego liceum. Po jego ukończeniu ja wylądowałam na dietetyce, a Ola… na ekonomii! (śmiech)

A.: Dobrze sobie radziłam, choć już po pierwszym semestrze wiedziałam, że to nie dla mnie. Zadzwoniłam do Karoliny. Była zadowolona ze swojego kierunku. Zatem ja, wbrew oczekiwaniom ze strony rodziców, rzuciłam ekonomię i rozpoczęłam studia z dietetyki!

K.: Tak właśnie było. Przekazywałam Oli wszystkie wejściówki i pytania z egzaminów. (śmiech)

A.: Okazało się, że łączy nas nie tylko ten sam kierunek studiów. Obie ukończyłyśmy kurs na instruktora fitness.

K.: Podczas studiów rozpoczęłam pracę w jednym z bydgoskich klubów fitness. Gdy moja szefowa planowała zrekrutować nowych pracowników, zarekomendowałam Olę. Wiedziałam, że sobie świetnie poradzi i – nie myliłam się. Gdy wyjeżdżałam na szkolenia i nie mogłam prowadzić treningów, moje klientki były wiecznie niezadowolone z zastępstw. Sytuacja się zmieniła, kiedy zajęcia te przejmowała Ola!:)

A.: Choć każda z nas prowadziła zajęcia na swój sposób, klienci zauważali w nich wspólne cechy. Pozytywną energię, pełne zaangażowanie, i – co tu dużo mówić – wycisk! Dostosowany do możliwości każdego z uczestników.

K.: Jako instruktorka fitness powinnam skupiać się głównie na ciele. Ale mnie od zawsze interesowała ludzka psychika. I dbanie o motywację uczestniczek moich zajęć. Jak się okazało – Ola miała tak samo!

A.: Zarówno jeśli chodzi o klientów na treningach fitness, jak i pacjentów w gabinecie.

Ambicja, nieustanna chęć zdobywania wiedzy i serce do drugiego człowieka. To wspólne cechy, które nas łączyły, choć działałyśmy osobno. Każda z nas odnosiła wiele sukcesów w pracy z pacjentami.

K.: W pojedynkę jesteśmy w stanie osiągnąć wiele, ale razem… możemy wszystko! Właśnie taka myśl przyświecała nam, gdy spotkałyśmy się pewnego jesiennego popołudnia. Jedna wspólna kawa wystarczyła, aby narodziła się w naszej głowie wizja.

A.: Połączyć siły, aby jeszcze lepiej pomagać innym. Podczas spotkań z pacjentami w gabinecie i w czasie wszelkich akcji, które chętnie organizowałyśmy dla innych zupełnie bezpłatnie.

K.: W końcu nie każdego stać na wizytę u dietetyka. A my chciałyśmy pomagać wielu osobom – bez względu na płeć, wiek czy zawartość portfela. 

A.: Na początku naszej współpracy zadzwoniłam do Karoliny, aby zaproponować jej wspólne prowadzenie wykładu. Karo z radością potwierdziła spotkanie. To była nasza pierwsza próba współpracy.

K.: Na wykładzie dogadywałyśmy się świetnie. Miałyśmy tę samą misję i wyznawałyśmy te same wartości. Obie chciałyśmy pomagać ludziom w ich drodze do zdrowia. I nie bałyśmy się wystąpień publicznych. Żadna z nas nie prowadziła wykładu z zadartym nosem, czy używając skomplikowanego słownictwa, aby zrobić lepsze wrażenie.

A.: Obu nam zależało, żeby wykład był prowadzony językiem korzyści dla słuchaczy (aby wyciągnęli oni jak najwięcej przydatnych dla siebie porad, które mogli zastosować w swoim życiu od razu po wykładzie).

K.: To był wielki sukces! Dostałyśmy wspaniały feedback. Uczestnicy byli zachwyceni nie tylko zdobytą wiedzą, ale też formą jej przekazu. Dzięki temu nabrałyśmy ochoty na więcej.

A.: Więcej – razem! 

K.: Świetnie się dogadywałyśmy, miałyśmy identyczne podejście do pracy (obie byłyśmy ambitne, pracowite i słowne), wywiązywałyśmy się z terminów i przede wszystkim… działałyśmy na siebie inspirująco! Kierowałyśmy się maksymą: Zaczynamy od ducha, a nie od ciała.

A.: Co było dalej? Chętnych na indywidualne konsultacje i treningi personalne przybywało. A nasza doba również trwała 24 godziny. Nie miałyśmy już na kiedy zapisywać kolejnych pacjentów.

K.: Stwierdziłyśmy, że jeśli chcemy pomagać na naprawdę wielką skalę czas pomyśleć o… stworzeniu zespołu. Specjalistów, takich jak my. Z sercem do drugiego człowieka. Żądnych wiedzy. Nieustannie rozwijających się. Kochających swoją pracę.

A.: Tak właśnie powstało nasze ,,dziecko’’ – firma ELITE Bydgoszcz Centrum Dietetyki, Coachingu i Treningu Indywidualnego!

K.: I to ,,nieślubne’’ (śmiech), choć bardzo przez nas kochane.

A.: Jesteśmy ciekawą mieszanką osobowości. Z jednej strony jesteśmy zupełnie inne, z drugiej – mamy bardzo dużo cech wspólnych. To, co nas łączy, to misja, podejście do ludzi i biznesu, kreatywność, determinacja i ogromne zaangażowanie we wszystko, czego się podejmujemy. Z kolei Karolina jest aniołem cierpliwości, a ja urodzoną negocjatorką.

K.: Uzupełniamy się idealnie! Ola zajmuje się wszystkimi cyferkami – nadzoruje księgowość, kontroluje wszystkie faktury.

A.: Pół roku ekonomii okazało się przydatne. 😉

K.: Ja jestem roztrzepana. Jak mam zachować jakąś umowę, to Ola już wie, że zapewne ją zgubię. Z kolei to ja mam więcej cierpliwości. Ola jest temperamentna i nie raz miała ochotę podczas nerwowych sytuacji z kontrahentami trzasnąć drzwiami. A wtedy na arenę wchodziłam ja, potrafiąca zachować zimną krew i spokój, nawet w najbardziej stresującej sytuacji. Jestem za to fatalnym negocjatorem! I tak ciężko mi dać komuś przysłowiowy ,opr’, jak trzeba.

A.: Tu wchodzę ja i przejmuje stery.

K.: A ja zawsze z podziwiem patrzę, jak to doskonale robisz. (śmiech)

A.: To prawda! Często się wzajemnie podziwiamy. Karola świetnie zarządza mediami społecznościowymi naszej firmy! Imponuje mi tym bardzo.

K.: Lubię to zadanie i chętnie śledzę wszystkie nowinki w temacie mediów społecznościowych. Zresztą z tak zaangażowanym zespołem, jaki mamy, to nie obowiązek, a czysta przyjemność.

A.: Ale żeby nie było tak cukierkowo – potrafimy dać sobie szczery feedback. Nie na zasadzie, żeby dogryźć drugiej osobie. Dzielimy się otwarcie swoją opinią – zawsze szczerze i w miły sposób. Każda z nas umie przyjmować konstruktywną krytykę. To właśnie w sobie również lubimy!

K.: To zgarnie, jak i umiejętność czerpania wzajemnie ze swoich mocnych stron sprawiła, że od 2016 roku idziemy razem – ramię w ramię. Wspieramy się i doradzamy sobie nie tylko w życiu zawodowym. Ale też prywatnym. Wiemy, że zawsze możemy na siebie liczyć. Motywujemy i inspirujemy się nieustannie.

A.: Jesteśmy już nie tylko wspólniczkami, ale i przyjaciółkami.

K.: Nasze wartości podziela cały zespół Elite. Każdy z nas ma inną specjalizację, bo uważamy, że jak ktoś jest od wszystkiego to jest… do niczego. Tworzymy zgrany zespół pełen pasji i chęci niesienia pomocy innym. Właśnie dlatego organizujemy mnóstwo darmowych akcji i wydarzeń dla otaczającej nas społeczności. Ogólnopolskie detoksy (z gotowym menu i przepisami), treningi na świeżym powietrzu, wyzwania dietetyczne, treningi biegowe, akcje pomagające zaakceptować własne ciało (#WyjątkowaBoNieidealna), wspaniałe, cykliczne wydarzenia dla kobiet #kobietycud, akcje dla dzieci z domu dziecka i schronisk. Regularnie dzielimy się także wiedzą na naszych profilach społecznościowych i grupach tematycznych.

A.: Całym zespołem uwielbiamy zmieniać życie innych na lepsze. Pokazywać, że jest nadzieja. Pomagać w osiągnięciu celu, w pokochaniu i zaakceptowaniu siebie.

K.: Jesteśmy tu dla Ciebie. Z naszą pomocą w końcu Ci się uda!

Gdzie można nas znaleźć: Wiemy, że nie każdego stać na wizytę u dietetyka czy trenera personalnego, dlatego na co dzień dzielimy się swoją wiedzą w mediach społecznościowych ZA DARMO.